Archive | Sierpień 2015

Matczyne troski

Bogus przez teleskop ZandvoortWracałam dziś z urzędu miasta. Po drodze zauważyłam nastolatka wychodzącego z domu z plecakiem, pewnie do szkoły, było trochę po dziesiątej. Ten widok mnie zasmucił. Moje myśli powędrowały w kierunku Syna. Czy on będzie kiedykolwiek chodził sam do szkoły? Ma dwanaście lat i nigdy nie był sam w sklepie, nie pojechał sam na rowerze do szkoły ani nie poszedł do niej pieszo. Pewnie poszedłby już od ubiegłego roku szkolnego, ale grupy siódme i ósme przenieśli do innego budynku, o wiele dalej i ze znacznie bardziej skomplikowaną trasą. Boi się więc, że się zgubi. Czasem ma jakieś przebłyski i chce sam jechać czy iść, powołując się na aplikację z mapami w swoim telefonie, jednak za chwilę zmienia zdanie i wątpi, że sobie poradzi.

Pewnie wiele z Was pomyśli, że to moja wina, bo nie nauczyłam go samodzielności i nawet dzieci z PPD-NOS są w stanie same robić zakupy i chodzić do szkoły. Może i są. Syn jednak gubi się w restauracji, w której jemy, nie mogąc znaleźć drogi powrotnej do naszego stolika, gdy wraca z WC.  Dwa lata temu jeszcze miał trudności z zapamiętaniem, gdzie siedzi w klasie, gdzie wisi jego plecak. Schodząc z karuzeli nie wie, w jakim miejscu nas zostawił i musimy stać przy wszystkich wyjściach, by się nie zgubił. w zasadzie nie można było spuścić go z oka, gdy był młodszy. Teraz jest nieco lepiej, ale zdarza mu się pójść w mieście za kimś innym, bo myśli, że to któreś z nas, gdy my tymczasem idziemy tuż za nim lub obok.

Myślę, że wszystko to ma związek z dramatycznym brakiem koncentracji. W szkole zatrudnione są dwie dodatkowe osoby, w różne dni tygodnia, by móc Syna wspierać. Sami dopłacamy do tego trochę, ale to nic strasznego. Nie zrobiłby pewnie nic, gdyby ktoś mu ciągle nie przypominał, że ma pracować. W tym roku szkolnym próbujemy nowe strategie i mam nadzieję, że się uda mu choć trochę pomóc. Jest bardzo inteligentnym, posiadającym rozległą wiedzę dzieckiem, czym często zaskakuje dorosłych. Nawet specjalistów w dziedzinie, jak to ostatnio było z astrofizykiem. Jednak problemy, z którymi się zderza, nie pozwalają mu w pełni pokazać jego fantastycznych możliwości.

Jak to powiedział nauczyciel Syna z ubiegłego roku: „To nie wasz Syn jest niedostosowany do szkoły, ale szkoła do Niego”.

Szkoła bardzo się stara, za co jestem naprawdę wdzięczna. Wiedziemy życie wypełnione po brzegi troską, wizytami u różnego rodzaju specjalistów, co czasem trudno zrozumieć ludziom, którzy nie żyją naszym życiem.

Nieustannie jednak dziękujemy za to, co mamy i cieszymy się każdym dniem z naszymi Fantastycznymi Synami, którzy już teraz w cudowny sposób się uzupełniają.

Reklamy

Projekt sierpniowy – drzwi

image

Foto Viktor Mogilat/unsplash

„Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, jednak często patrzymy tak długo na te zamknięte, że nie widzimy innych dla nas otwartych.” Helen Keller
Nie żyjmy przeszłością! Żyjmy tu i teraz, by nie przeoczyć szansy na szczęście, które się do nas uśmiecha. Pozwólmy mu wejść.

Projekt sierpniowy – zielony

image

Nie potrafię żyć bez zieleni parków, kwiatów, trawy, drzew. Dlatego postanowiliśmy zamieszkać w Haarlemie. Nie żałuję!

Projekt sierpniowy – w dali

image

Foto Hugo Kerr / unsplash

Najtrudniejsza do zaakceptowania jest dla mnie odległość, w jakiej mieszkają moje przyjaciółki. Zbyt duża niestety, by ją co tydzień lub dwa pokonywać.

Projekt sierpniowy – woda

image

Moja ulubiona woda to morze. Uwielbiam przesiadywać nad jego brzegiem. Szum fal zawsze napełnia mnie spokojem i energią.  Nie przeszkadzają mi nawet inni ludzie wokół.

Projekt sierpniowy – rzeczywistość

image

Kiedy dzieci już śpią, mama może posprzątać…

Projekt sierpniowy – dwa

image
Foto David Di Verdi / unsplash

Mam dwóch cudownych Synów. Drugiego Męża, tym razem fantastycznego! Dostałam od niebios drugą szansę, by przeżyć moje życie, jak chcę. Za to wszystko jestem naprawdę wdzięczna!